Posłuchaj zapowiedzi najnowszego wydania Przewodnika Katolickiego.
Najnowszy odcinek
Dostępny także w:
Aktualne wydanie: 26/2026
Pierwszy krzyk wolności. 70. rocznica Poznańskiego Czerwca 1956
Od burzliwych wydarzeń Poznańskiego Czerwca mija już 70 lat. Coraz trudniej przychodzi nam zrozumieć realia, które stały się podłożem buntu. Pamięć komunikatywna zostaje zastąpiona przez kulturową.
>>>Dominik Robakowski
Stachowiak: Strzałkowski i Mansfeld. Dwaj chłopcy – dwa symbole.
Szułdrzyński: Polacy i Ukraińcy potrzebują się nawzajem.
Borkowicz: Potop i zapomniane Lachowicze.
Królak: Co z moralnością lekarzy?
Szelągowska-Mironiuk: Gdy urlop nas męczy.
Budzyńska: Antonio Gaudí – Boży architekt.
Popularne
Najnowsze artykuły
Poznański Czerwiec 1956 był pierwszym masowym buntem przeciw komunistycznej władzy w powojennej Polsce. Jego ślady do dziś można odnaleźć na ulicach Jeżyc – tam, gdzie mieszkańcy stawiali barykady, walczyli o godność i wolność, a także gdzie rodziła się pamięć o tych, którzy zapłacili za protest najwyższą cenę.
Dlaczego, wbrew stereotypom, właśnie na ulicach i placach Poznania rozegrał się dramat walki o niepodległą Polskę, o suwerenność ludu, o lepsze warunki życia, o wszystko, co odbierała komunistyczna władza?
Helena Przybyłek, Stanisława Sobańska i Maria Kapturska to uczestniczki, a zarazem tragiczne ofiary Poznańskiego Czerwca. To one doprowadziły manifestantów pod Urząd Bezpieczeństwa, a potem zapłaciły za to straszliwą cenę.
Po Poznańskim Czerwcu Kościół był jedyną przestrzenią, która pozwalała pielęgnować pamięć o ofiarach. Dzięki zaangażowaniu duchownych i świeckich udzielano także pomocy ich rodzinom.













































